poniedziałek, 22 października 2012

Hoya nummularoides i hoya linearis

Hoya nummularoides wczoraj otworzyła pierwsze pączki, w kolejce czekają następne - jest ich kilkanaście. W zeszłym roku kupiłam dwie, kilkucentymetrowe sadzonki. Urosły niewiele, na moje oko podwoiły swoją wielkość, ale jak widać, są bardzo chętne do kwitnienia. W sumie jest około dziesięć szypułek. Hoya ta od początku uprawiana jest w seramisie. Wcześniej miałam jedną sadzonkę, którą posadziłam do podłoża ziemnego, jednak nie umiałyśmy się dogadać.



w porównaniu z hoją linearis:






Hoya linearis nadal kwitnie - otworzyła już wszystkie pączki, w sumie ma cztery szypułki.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz