środa, 16 października 2013

Rhipsalis pilocarpa - bardzo obfite kwitnienie.

W zeszłym roku kwitł dość obficie, jednak ten rok przyniósł jeszcze większą ilość kwiatów - wydaje mi się, że jest to zasługa nawozu z pokrzywy. Dostał jedną dawkę latem i teraz są efekty. Zresztą po tym nawozie inne rośliny też zaczynają kwitnienia, m.in. epiphyllum anguliger, ale o nim innym razem.
Rhipsalis wygląda cudownie, niestety zdjęcia nie oddają jego uroku. Jest to najbardziej bezproblemowy rhipsalis jakiego przyszło mi uprawiać - od później wiosny do jesieni wisi na zewnątrz, później wraca do ciepłego mieszkania i wtedy zaczyna kwitnienie. Do wiosny wisi w ciepłym mieszkaniu.

Tak wyglądał kilka dni temu - pączki były niemal wszędzie:



A dzisiaj wygląda tak:









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz