piątek, 15 listopada 2013

Kwitnący rhipsalis cassutha i phalaenopsis pallens.

Rhipsalis cassutha kwitnie u mnie po raz pierwszy, ale po raz pierwszy był wywieszony na zewnątrz. "Działkował" od wiosny, a wniosłam go do domu niedawno - jak zobaczyłam, że ma pączki. Niektórzy zastanawiali się, czy ich nie zrzuci, ale zarówno on jak i rhipsalis pilocarpa świetnie je donosił i oto są efekty. Szkoda tylko, że zdjęcia nie oddają jego uroku. Oba rhipslisy dostały latem dawkę nawozu z pokrzywy, który ma świetny wpływ na ilość kwiatów, zresztą sami zobaczcie. :)












Dzisiaj pokażę kolejnego storczyka, będzie to phalaenopsis pallens.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz